Są takie zdjęcia, które zapadają w pamięć. Wiecie, takie, które miło się wspomina, do których chce się wracać. Ja bardzo często mam tak właśnie przy sesjach narzeczeńskich. Uwielbiam je! Dlaczego? Są naturalne, niewymuszone.. Są takie Wasze. Ja i aparat jesteśmy tam tylko dodatkiem, dzięki któremu to, co jest między Wami staje się bardziej materialne. Może więc.. sesja narzeczeńska? 🙂